moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Skrycie i pod osłoną nocy, czyli zwiadowcy na poligonie

Każdego dnia w górach spędzali przynajmniej dziesięć godzin, szkolili się z taktyki zwiadu: ćwiczyli skryte przemieszczanie, prowadzili wielogodzinne obserwacje i organizowali zasadzki. Na koniec wzięli udział w zawodach rozpoznawczych. Takie zadania w Bieszczadach wykonywało ponad 160 zwiadowców 6 Brygady Powietrznodesantowej.

 

Trzytygodniowe szkolenie spadochroniarze z 6 Brygady rozpoczęli w połowie listopada. W Trzciańcu zameldowali się zwiadowcy ze wszystkich batalionów powietrznodesantowych oraz wojskowi z kompanii rozpoznawczej batalionu dowodzenia i żołnierze z sekcji zabezpieczenia desantowania 6 BPD. – Zgrupowania poligonowe zwiadowców organizujemy dwa razy w roku, jesienią i wiosną. To dobra okazja, by żołnierze z pododdziałów rozpoznania ćwiczyli swoje umiejętności i współpracę na szczeblu brygady – mówi por. Agata Niemyjska, oficer prasowy 6 Brygady Powietrznodesantowej.

Nocna obserwacja

REKLAMA

Na początek żołnierze trenowali celność na strzelnicy myśliwskiej, ale główną część szkolenia poświęcono na taktykę typową dla zwiadowców. W terenie spadochroniarze spędzali przynajmniej po 10 godzin dziennie. A bywało, że zajęcia trwały dwie lub trzy doby. W treningu towarzyszyli im szturmani z 18 Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego, którzy prowadząc swoje programowe szkolenie, odgrywali także rolę przeciwnika zwiadowców.

Żołnierze ćwiczyli techniki maskowania, łączności i nawigacji. W dzień i w nocy prowadzili wielogodzinne obserwacje, trenowali skryte poruszanie się w rejonie zajętym przez przeciwnika, budowali bazy w górach i wystawiali posterunki obserwacyjne.

– Jednym z zadań było przygotowanie zasadzki na przeciwnika. Mieliśmy zaplanować zatrzymanie konwoju pojazdów, w których według pozyskanych informacji przewożone były materiały wybuchowe i broń – opowiada kpt. Bartłomiej Kadula, dowódca kompanii rozpoznawczej. – Żeby cała operacja się udała, trzeba było wybrać najlepsze miejsce na zasadzkę, a wcześniej przez wiele godzin obserwować aktywność sił przeciwnika – dodaje. Kapitan podkreśla, że najlepszym miejscem na zorganizowanie zasadzki jest np. kręta droga lub wąwóz, tam bowiem można wykorzystać element zaskoczenia. – Ale dla zwiadowców najważniejsze jest, czy mają warunki do skrytego podejścia w rejon zasadzki oraz możliwość odpowiedniego ubezpieczenia terenu – dodaje dowódca kompanii rozpoznawczej.

W roli instruktorów na poligonie występowali nie tylko dowódcy kompanii i plutonów, ale także żołnierze po specjalistycznych kursach. – To spadochroniarze, którzy ukończyli w tym roku m.in. szkolenia SERE, kurs „Patrol”, szkolenie w warunkach arktycznych w Kanadzie czy kurs z technik prowadzenia obserwacji na Litwie – mówi mjr Maciej Goc, szef rozpoznania 6 Brygady Powietrznodesantowej i dowódca zgrupowania poligonowego.

Oficer podkreśla, że ciekawą częścią zajęć była m.in. współpraca ze strażą graniczną. – Ćwiczyliśmy razem z pogranicznikami posługiwanie się mapami, noktowizją i skryte poruszanie się w terenie. Ponieważ oni na zajęcia przyjeżdżają z psami, uczyliśmy się, jak nie zostawiać śladów i co zrobić, by psy zgubiły trop – wyjaśnia.

To jednak nie wszystko. Żołnierze trenowali także umiejętności inżynieryjno-saperskie. Za pomocą minimalnej ilości ładunku wybuchowego próbowali zniszczyć infrastrukturę przeciwnika, drogi, mosty czy rurociągi. – Uczyliśmy się wykorzystywać materiały wybuchowe w działaniach dywersyjnych – komentuje mjr Goc.

Podczas szkolenia zwiadowcy używali radiostacji, łączności satelitarnej, karabinków Beryl, pistoletów Wist, karabinów maszynowych UKM, sprzętu termowizyjnego i noktowizji, laserowych przyrządów do wskazywania celów i taktycznych radarów pola walki.

Głodni i zmęczeni

Ćwiczenia zakończyły zawody pododdziałów rozpoznawczych. Przez cztery doby bez przerwy żołnierze działali w terenie. Musieli sprawdzić się m.in. w strzelaniu na celność i skupienie oraz w strzelaniu dynamicznym. Byli także oceniani z planowania i przeprowadzenia zasadzki, rozpoznania przeszkody wodnej, obserwacji przeciwnika oraz orientacji w terenie.

– Zawody mocno dały nam w kość. Przez cztery doby spaliśmy nie więcej niż po 3 godziny dziennie, żywiliśmy się wyłącznie suchymi racjami. Swoje robiło też obciążenie. Każdy dźwigał przynajmniej 25-kilogramowy plecak, do tego broń, kamizelka, hełm i noktowizja – wymienia por. Adrian Jaśkowski, dowódca 1 plutonu kompanii rozpoznawczej. – Maszerowaliśmy po trudnym, górskim terenie przy ujemnych temperaturach. Mimo zmęczenia byliśmy w ciągłej gotowości do działania – dodaje porucznik.

Pluton pod jego dowództwem zdobył tytuł najlepszego pododdziału rozpoznawczego 6 BPD. Drugie miejsce zajął pluton rozpoznawczy z 18 Batalionu Powietrznodesantowego, a trzecie 2 pluton z kompanii rozpoznawczej.

Magdalena Kowalska-Sendek

autor zdjęć: Krzysztof Gasiewicz, arch. 6 BPD

dodaj komentarz

komentarze


Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
Trzy medale żołnierzy w mistrzostwach zapaśników
Bojowa operacja u brzegów Estonii
Polska – przegrani zwycięzcy
Kevlar w polskiej armii
Argentyńska zagadka
Europejska Harpia?
Pomnik katyński w Jersey City. Prawda historyczna kontra polityczna poprawność
Jest porozumienie w sprawie pomnika w Jersey City
NATO Tiger Meet z niemieckimi pilotami
Atak terrorystyczny w Radomiu
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Tygrysy w Polsce
Pierwszy maraton biegłam z Polą
Francja inwestuje w obronność
Hiszpanie spod znaku tygrysa
Gdy przeszłość spotyka się z przyszłością
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
16-31 maja 1918 – Amerykanie przystępują do walki
Multilifty dla armii
Siedmiotonowy polski w boju
„Kabul VIII” – gotowi do misji
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Kryzys na wodzie
Projekt Wojownik
Huta celuje w miliard
Terror na Majorce
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Wyjątkowa fotografia
Sąd zdecyduje o losach pomnika katyńskiego w Jersey City
Afgańska misja z nowymi siłami
Sztafeta na stulecie
Podchorążowie WAT w przestworzach
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
40 lat misji UNIFIL
Na jakich zasadach powrót do armii?
Nocne zwiedzanie
Pedro ze Stalowej Woli
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Pamiętamy o Monte Cassino
Tygrysy atakują, tygrysy bronią
Zlot ku czci zdobywców Monte Cassino
Kpr. Marcin Lewandowski trzeci w Szanghaju
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Polacy szkolą irackich żołnierzy
„Ślązak” do końca roku
Pod Monte Cassino walczyli o Polskę
108 twardzieli na mecie Ultramaratonu Kaszubskiego
Dziewczyny na medal
Puchar szefa MON-u w badmintonie
Tygrysy nad Poznaniem
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
Bliski Wschód – definicja chaosu

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO