moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Po Pucharze Świata czas na igrzyska

To była przygoda życia, ale sportowo czujemy niedosyt – mówią żołnierze, którzy reprezentowali Polskę na turnieju w Omanie. II Wojskowy Puchar Świata w Piłce Nożnej zakończyli na dziewiątym miejscu. Teraz czas na przygotowania do eliminacji do wojskowych igrzysk w Chinach w 2019 roku.


– To dziewiąte miejsce należy uznać za bardzo dobry wynik. Drużyny rywali składały się bowiem w większości z zawodników grających w profesjonalnych klubach. Przegraliśmy nieznacznie tylko jeden mecz, jeden zremisowaliśmy, a jeden wysoko wygraliśmy. Nasi reprezentanci dali z siebie wszystko i miło było patrzeć na ich postawę na boisku – mówi ppłk Sebastian Krasoń, który koordynował reaktywowanie po 22 latach piłkarskiej reprezentacji WP, a w Omanie był zastępcą szefa polskiej misji na II Wojskowy Puchar Świata. Oficer szczególnie wyróżnił dwóch piłkarzy: st. szer. Damiana Kosińskiego i mata Mateusza Łuczaka. – Zaimponowali mi profesjonalnym podejściem do przygotowań do turnieju. Widać to było na murawie. O Łuczaka pytali nawet przedstawiciele klubów z omańskiej ekstraklasy – przyznaje st. chor. Tomasz Mucha, trener reprezentacji. Do wyróżniających się w całym turnieju polskich piłkarzy dodał jeszcze szer. Adriana Kochanka.

Przed odlotem do Omanu wszystkim marzyło się wyjście z grupy i gra w ćwierćfinale. Awans był blisko. Po remisie z Egiptem Polacy mieli ogromne szanse na wywalczenie choćby punktu w pojedynku z Syrią. – Niestety, nie potrafiliśmy wykorzystać kilku doskonałych okazji w ostatnich minutach. Remis dałby nam awans, bo nie obawialiśmy się ostatniego rywala grupowego. Tymczasem musieliśmy liczyć na zwycięstwo Syrii nad Egiptem. My strzeliliśmy tyle goli w pojedynku z Kanadą, ile było nam potrzebnych. Niestety, w równolegle rozgrywanym pojedynku był remis – przypomina trener Mucha. – Czujemy niedosyt. Ale myślę, że za jakiś czas bardziej docenimy to, co udało nam się osiągnąć w Omanie – dodaje szkoleniowiec.

Organizacja? Na piątkę z plusem

– Turniej w Omanie to była przygoda życia. Od strony sportowej czuję jednak pewien niedosyt. Wiem, że mnie i kolegów było stać na coś więcej – mówi st. szer. Janusz Szkarapat. Piłkarz wierzy, że zdobyte w Omanie doświadczenia będą procentować w przyszłości. – Mecze w Omanie dodały nam pozytywnej energii do dalszej pracy, zachęcą też naszych młodszych kolegów do spełniania marzeń o występach w koszulce z białym orłem – dodaje piłkarz Czarnych Żagań.

Na Januszu Szkarapacie i jego kolegach ogromne wrażenie zrobiła znakomita organizacja turnieju. – Gospodarze spisali się na piątkę z plusem – podkreśla reprezentacyjny obrońca. – Wszystko było dopięte na ostatni guzik – wtóruje mu st. kpr. Błażej Kokosiński, jeden z dwóch rezerwowych bramkarzy. – Ludzie z tego kraju są bardzo życzliwi i bardzo o nas dbali. Miałem wrażenie, że zrobią wszystko, by zapewnić nam bezpieczeństwo i wygodę. Wszędzie byliśmy eskortowani przez policję. Czuliśmy się jak VIP-y, kiedy samochody zjeżdżały z drogi, aby nas przepuścić – opowiada bramkarz.

Pierwszy trener reprezentacji Wojska Polskiego również był pod wrażeniem organizacji turnieju. – Jako kibic oglądałem mecze na EURO 2012, które było organizowane w Polsce i na Ukrainie. W Omanie czułem się, jak na imprezie tej samej rangi. Tylko kibiców było mniej. Organizatorzy wszystko przygotowali na światowym poziomie. Transmisje z meczów można było oglądać na całym świecie – podkreśla szkoleniowiec.

Silna grupa D

Drużyny, które wyeliminowały Polaków, okazały się jednymi z najlepszych w turnieju. Egipcjanie i Syryjczycy byli o krok od finału. Egipt zremisował w półfinale 2:2 z Omanem, a w rzutach karnych gospodarze pokonali Egipcjan 4:1. Z kolei Syryjczycy w meczu o awans do finału zremisowali 2:2 z reprezentacją Kataru. Rzuty karne jednak lepiej egzekwowali rywale reprezentantów Syrii – wygrali 4:2. W wielkim finale spotkali się więc gospodarze z piłkarzami z Kataru. Po 90 minutach gry kibice nie doczekali się żadnego gola. Dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych piłkarze Omanu wygrali 4:1. W bramce gospodarzy świetnie bronił Fayez al-Rashidi, którego wybrano najlepszym bramkarzem turnieju.

W meczu o trzecie miejsce Syria po 90 minutach gry remisowała z Egiptem 2:2. W rzutach karnych lepsi okazali się Syryjczycy, którzy triumfowali 6:5.

Na zakończenie turnieju organizatorzy przyznali trzy wyróżnienia indywidualne. Poza bramkarzem Omanu nagrody odebrali: Abdullah al-Haddad z Kataru (uznano go za najlepszego piłkarza turnieju) i Mohammed al-Waked z Syrii (został najlepszym strzelcem – zdobył sześć bramek). Warto podkreślić, że po fazie grupowej w tabeli strzelców pierwsze miejsce z trzema strzelonymi golami zajmowało dwóch piłkarzy: Polak Mateusz Łuczak i reprezentant Kataru Abdoulakhad Ngom.

Kierunek Chiny

Na wojskowych igrzyskach w 2019 roku Stary Kontynent będą reprezentowały prawdopodobnie tylko dwie drużyny. – Wywalczenie miejsc premiowanych awansem będzie jeszcze większym wyzwaniem, niż wyjście z grupy eliminacyjnej w Pucharze Świata. Podglądaliśmy europejskie drużyny rywalizujące w Omanie. Jesteśmy pod wrażeniem Francuzów. A jaką potęgą piłkarską są Niemcy, nie musimy nikogo przekonywać – podkreśla ppłk Krasoń. – W Omanie Polacy nawiązali kontakty z Niemcami, Francuzami, Irlandczykami i Kanadyjczykami. Ci ostatni zamierzają w ramach przygotowań do wojskowych igrzysk przyjechać do Europy, by rozegrać kilka spotkań. – W pierwszej kolejności chcą zagrać z nami. Mamy nadzieję, że przed turniejem eliminacyjnym do igrzysk w Chinach i nam uda się rozegrać kilka meczów towarzyskich z zagranicznymi rywalami. Zdobyte w nich doświadczenia, podobnie jak te wywiezione z Omanu, powinny procentować – przyznaje oficer.

Przygotowania do wojskowych igrzysk w Chinach Polacy rozpoczęli już w Omanie. Rozegrali dwa mecze kontrolne z drużynami z Oman Professional Leaugue. Pierwszy pojedynek z Saham Club biało-czerwoni przegrali 0:3. Drugi natomiast – z Muscat Club – wygrali 2:1. Obie bramki dla naszej reprezentacji zdobył mat Mateusz Łuczak. – W pierwszym meczu dałem pograć tym zawodnikom, którzy rozegrali najmniej minut w turnieju. Próbowaliśmy nowych rozwiązań. Z kolei w drugim pojedynku wystawiliśmy najsilniejszy skład. Graliśmy na wynik i udało nam się wygrać – mówi trener Mucha.

SZUS

autor zdjęć: Dominik Sworowski i archiwum reprezentacji WP

dodaj komentarz

komentarze


Wielka ucieczka Polaków z Dössel
Jastrzębie wracają z Litwy do domu
„Dragon”: sprawdzian współpracy
Sportowe zmagania spadochroniarzy
Wielonarodowo na Ukrainie
Wsparcie dla misji Air Policing
Sekretarz generalny NATO chwali Polskę
Francusko-niemiecki myśliwiec 5. generacji
Decyzja w sprawie „Orki” do końca roku
W śmiertelnym uścisku
Konflikt bratanków
Przedsiębiorcy na rzecz obronności
Kobiety na misjach obserwacyjnych
Pancerne starcie w Kanadzie
Półmaratończycy z Czarnej Dywizji najlepsi w wojsku
Ruszył „Dragon’17”!
Defendery 2017 – nagrody dla przemysłu obronnego
Terytorialsi pobiegną pod Warszawą
Jubileusz klubów z lotniczym rodowodem
Jack Strong odwraca układ
Senatorowie za zwiększeniem budżetu obronnego
Weryfikacja Czesława Juźwika to nie zadanie MON
Rumunia kupuje Patrioty
Nowa instrukcja lotów HEAD do końca roku
Gala MMA w Siedlcach
Brązowy medal pięciobojowej sztafety mieszanej
Wsparcie dla weteranów będzie większe
Tarzan strzela, Bartek defiluje
Londyńskie targi zbrojeniowe zakończone
Wrocławska akademia będzie ściślej współpracować z West Point
Sejmowa debata na temat zwiększenia wydatków na obronność
Duszenie w parterze – jak wyjść cało z opresji?
Amerykański noblista wygłosił wykład na WIM
12 Dywizja Zmechanizowana – najważniejsi na „Dragonie ’17”
Oddaj głos na polskiego pilota
Polacy jadą na misję szkoleniową do Iraku
Królewscy kaprowie kontra Krzyżacy
Zbierają doświadczenia w pustynnych warunkach
Trzy medale szermierzy na wojskowych mistrzostwach
6 BPD – łącznik między wojskami lądowymi a specjalnymi
Dzień Spadochroniarza
Czy w szkołach będzie wychowanie proobronne?
PGZ powołuje Centrum Usług Biznesowych
Grot, karabinek z potencjałem
W co gra Kim?
Minister Macierewicz z wizytą w Waszyngtonie
Rosja i deja vu
W walce na dwa fronty nie mieliśmy żadnych szans
Życie „po Katyniu” – los rodzin doświadczonych sowiecką zbrodnią
Tomasz Szatkowski: SPO to bardzo skomplikowany proces
Lądowcy świętują w Giżycku
MSPO 2017 – Nagrody dla sprzętu szkoleniowego i saperskiego
Wakacje dla dzieci żołnierzy
Wiceszef MON obserwował ćwiczenia w Drawsku
Wypadek podczas ćwiczeń

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO