moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Sierpniowe zwycięstwo polskiego oręża

95 lat temu na przedpolach Warszawy rozegrała się decydująca bitwa wojny polsko-bolszewickiej. 15 sierpnia 1920 roku polskie wojska zatrzymały ofensywę Armii Czerwonej i zmusiły ją do odwrotu. Zwycięska batalia, która uratowała Europę przed bolszewizmem, została uznana za 18. na liście przełomowych bitew w dziejach świata, a 15 sierpnia obchodzony jest jako Święto Wojska Polskiego.

W sierpniu 1920 roku wojska Armii Czerwonej w szybkim tempie zbliżały się do Warszawy. Sowieckie siły od maja nieustannie parły na zachód, zdobywając Żytomierz, Wilno, Brześć i przełamując polską obronę na linii Bugu i Narwi.

12 sierpnia wojska Frontu Zachodniego gen. Michaiła Tuchaczewskiego stanęły na przedpolach Warszawy. – W rejonie na wschód od miasta rozpoczęło się natarcie 3 i 16 Armii Sowieckiej, które otrzymały kategoryczny rozkaz opanowania stolicy – głosił komunikat polskiego Sztabu Generalnego.

Jak mówi historyk Roman Kozłowski, uderzenie radzieckich wojsk i zdobycie Radzymina 13 sierpnia uważane jest za początek Bitwy Warszawskiej. Toczyła się ona do 17 sierpnia na ogromnym obszarze ograniczonym od północy granicą pruską, od południowego-zachodu linią Wisły i Wieprza, a od wschodu Bugu. – Walki na przedpolu Warszawy w okolicach Radzymina i Ossowa były tylko częścią tej ogromnej kampanii – dodaje historyk.

Forsowanie Wieprza

Polskie dowództwo pod wodzą Józefa Piłsudskiego postanowiło bronić miasta, stosując manewr oskrzydlający wojska gen. Tuchaczewskiego przy jednoczesnym związaniu głównych sił bolszewickich na przedpolach Warszawy. – Szybkie posuwanie się nieprzyjaciela w głąb kraju skłania Naczelne Dowództwo do przeniesienia frontu północno-wschodniego na linię Wisły i przyjęcia wielkiej bitwy pod Warszawą – brzmiał rozkaz szefa sztabu gen. Tadeusza Rozwadowskiego.

Warunkiem powodzenia manewru było zachowanie go w całkowitej tajemnicy. – Co ciekawe, dowództwo Armii Czerwonej zdobyło u jednego z wziętych do niewoli żołnierzy plan polskich działań, uznali go jednak za prowokację, która miała ich powstrzymać przed natarciem – podaje historyk.

Jak dodaje Kozłowski, choć siły walczących w bitwie stron były w miarę wyrównane i liczyły po około 115 tysięcy żołnierzy, po polskiej stronie tylko część wojsk stanowiły regularne oddziały. Resztę uzupełniały naprędce sformowane bataliony ochotnicze i rezerwowe, gorzej przeszkolone i uzbrojone. – Dodatkowo w polskich szeregach panowało zmęczenie i przygnębienie spowodowane trwającym od tygodni nieustannym odwrotem – tłumaczy historyk. Mimo to pod Warszawą polskiemu dowództwu udało się jeszcze raz poderwać żołnierzy do walki. – Walczyły nie tylko armaty, karabiny i bagnety, ale też serca i morale żołnierzy – zapisał we wspomnieniach uczestnik bitwy gen. Lucjan Żeligowski.

W nocy z 14 na 15 sierpnia pierwsze polskie oddziały rozpoczęły forsowanie Wieprza, szykując się do kontrofensywy. Natarcie dowodzonej przez Piłsudskiego tzw. grupy manewrowej, w skład której wchodziło pięć dywizji piechoty i brygada kawalerii, przełamało obronę bolszewicką w rejonie Kocka. Następnie Polacy zaatakowali tyły wojsk nacierających na Warszawę. Tym manewrem udało się zatrzymać uderzenie rosyjskie i odzyskać Radzymin oraz Nasielsk. Polskie wojska przeszły do kontrofensywy na całym froncie i rozpoczęły pościg za wycofującym się w popłochu przeciwnikiem. – Trzy doby bez spania i jedzenia goniliśmy bolszewików – wspominał kilka lat temu w radiowym wywiadzie ostatni weteran bitwy kpt. Stanisław Wycech. Dziś nie żyje już niestety żaden z uczestników tej batalii.

Podczas walk zginęło 4,5 tysiąca polskich żołnierzy, 22 tysiące zostało rannych, a 10 tysięcy uznano za zaginionych. Po sowieckiej stronie poległo lub było ciężko rannych około 25 tysięcy czerwonoarmistów, a 60 tysięcy trafiło do polskiej niewoli (45 tysięcy zostało internowanych przez Niemców).

W marcu 1921 roku w Rydze zawarto traktat pokojowy, który wytyczył granicę i na 18 lat uregulował stosunki polsko-sowieckie.

Zatrzymanie rewolucji

Edgar D'Abernon, szef misji alianckiej w Warszawie w 1920 roku, określił bitwę jako 18. na liście najważniejszych w dziejach świata. – Gdyby zakończyła się zwycięstwem bolszewików, nie ulega wątpliwości, iż środkowa Europa stanęłaby otworem dla propagandy komunistycznej i sowieckiej inwazji – napisał potem we wspomnieniach brytyjski dyplomata.

Tego samego zdania jest Roman Kozłowski. – Zwycięstwo pozwoliło nam zachować niepodległość i zatrzymało marsz rewolucji bolszewickiej na Europę Zachodnią – mówi historyk.

Dla upamiętnienia polskiego zwycięstwa w 1923 roku minister spraw wojskowych gen. Stanisław Szeptycki ustanowił 15 sierpnia Świętem Żołnierza. Obchodzone było ono do 1947 roku. Wówczas władze PRL-u przeniosły święto na 12 października, w rocznicę bitwy 1 Dywizji Piechoty pod Lenino. 15 sierpnia ponownie stał się świętem w 1992 roku.

Anna Dąbrowska

autor zdjęć: Cristoforo Fotopolska

dodaj komentarz

komentarze


Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Szkolenia przed „Orką”
MON zmienia system gotowości obronnej
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Modelowy test na poligonie
Więcej FlyEye dla polskich żołnierzy
Promień nie do zniesienia
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Flanka pod strażą
Nowe Groty wkrótce w armii
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Sprawdzian bielskich desantowców
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Nigdy nie zostawiamy swoich
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Abordaż z polskim wsparciem
Bój na cyberpoligonie
Unijne miliony na amunicję krążącą
Nowe Rosomaki tym razem w Poznaniu
Napastnik z nożem? Co robić, podpowiada ekspert
Kolejne MiG-i-29 polecą do Ukrainy
DiBaX ‘26 – eksperymenty dla rozwoju NATO
Żołnierska pamięć na wieki
Gorący lipiec PKW Łotwa
Srebro światowego czempionatu dla polskiej zapaśniczki
Grecki test współdziałania
Więcej niż rehabilitacja
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Ćwiczenia „koalicji chętnych” w Polsce
Przyszłość AI w wojsku
„Horyzont” przedłużony
Constans historii
Polska i Wielka Brytania umacniają strategiczne partnerstwo
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Ratunek pod ogniem
Generał z cienia
Krótszy łańcuch, lepszy efekt
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
MON dementuje informacje o braku pilotów F-16
Podoficer po nowemu
Bałtyk do głębi
Powrót do wojska, pytania o emeryturę
Prezydent na RBN-ie
‘Blind’ Sees More
Kolejne sukcesy „armii mistrzów”
Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
Leopardy atakują z zarośli
Na co stawia AWL? Drony, wargaming, wirtualne pole walki
Kolejne Kraby w Czarnej Dywizji
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Trałowce po nowemu
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Traszki do zadań specjalnych
Kolejne OPW w przyszłym roku
Bombowiec na dnie Bałtyku
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO