moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

„Jesteśmy tam potrzebni”

Republika Środkowoafrykańska przechodzi bardzo trudny okres. Po fali represji i wojennego chaosu usiłuje odbudować administrację i zreformować różne dziedziny życia. W dużej mierze stało się to możliwe dzięki siłom międzynarodowym, które przekonały obie strony konfliktu do zawieszenia broni – mówi generał Thierry Lion, dowódca Sił EUFOR w Republice Środkowoafrykańskiej.


Mija miesiąc od osiągnięcia pełnej gotowości przez podległe Panu siły polskie, jak ocenia Pan ten okres?

Generał Thierry Lion, dowódca sił EUFOR w Republice Środdkowoafrykańskiej: Przybycie polskiego kontyngentu zbiegło się z wzięciem odpowiedzialności za bezpieczeństwo w ​​3 i 5 dzielnicy miasta Bangui przez Europejskie Siły EUFOR RCA, wspierające afrykańskie siły MISCA. Do czasu przybycia Polaków  pracowali tam jedynie francuscy i hiszpańscy żołnierze. Polski kontyngent przyjechał by wesprzeć te jednostki i wspólnie walczyć z bezkarnością i dla przywrócenia minimalnego poziomu bezpieczeństwa miejscowej ludności. Pierwsze efekty tego zaangażowania są widoczne - zgodnie potwierdzają to organizacje międzynarodowe i pozarządowe oraz władze Środkowej Afryki.

Jaki jest stosunek lokalnej ludności do sił EUFOR RCA?

Mieszkańcy Bangui postrzegają je bardzo dobrze. Wpłynęło na to kilka czynników. Przede wszystkim, ludzie są zmęczeni przemocą do jakiej tu dochodzi. Inspiratorzy zamieszek nie zyskują zwolenników a ich poglądy są odrzucane przez większość społeczeństwa. Co więcej, wiele ugrupowań rebeliantów zmieniło charakter swych działań z wojskowych na przestępcze. Zajmują się one np. porwaniami dla okupów czy handlem bronią. Siły EUFOR RCA coraz częściej więc walczą z bandytyzmem. Te wysiłki sił międzynarodowych na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa są przez mieszkańców doceniane.

W skład sił EUFOR RCA wchodzą żołnierze z kilkunastu państw. Czy to nie zmniejsza skuteczności działania żołnierzy?  

Tu nie liczy się barwa noszonych mundurów, ale umiejętności żołnierzy. Wojskowi pochodzą z rozmaitych armii ale umiejętności mają takie same. Dlatego dowódca pododdziału Europejskich Sił Żandarmerii może mieć do dyspozycji 4 plutony, przy czym każdy z nich jest tworzony przez żołnierzy z innego państwa. Właśnie w tym pododdziale jest polski pluton. Choć żandarmi są różnych narodowości, doskonale ze sobą współpracują. 

Wielonarodowość sił EUFOR początkowo dziwiła miejscową ludność. Przyznam, że mieli pewne obawy co do skuteczności, ale ich wątpliwości rozwiali współpracujący z nami tłumacze, a przede wszystkim działania naszych żołnierzy i policjantów. 

Międzynarodowe misje są zresztą dobrą okazją do sprawdzenia, jak w praktyce układa się współpraca żołnierzy różnych narodowości. 


Jak Pan ocenia szansę na pogodzenie zwaśnionych stron i unormowanie sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej? I jaką rolę w tym powinna odegrać misja sił ONZ MINUSCA?

Republika Środkowoafrykańska przechodzi obecnie bardzo trudny okres. Po fali represji i wojennego chaosu rządząca partia usiłuje odbudować struktury administracji państwowej i zreformować różne dziedziny życia począwszy od bezpieczeństwa poprzez infrastrukturę czy usługi socjalne. W dużej mierze stało się to możliwe dzięki siłom międzynarodowym, które przekonały obie strony konfliktu do zawieszenia broni. Działania sił EUFOR RCA są jednocześnie wspierane przez rządzącą partię narodową oraz misję ONZ MINUSCA.

A co jest w tej chwili największym wyzwaniem dla sił EUFOR?

Naszym głównym zadaniem jest konsolidacja wysiłków w dziedzinie bezpieczeństwa w 3 i 5 dzielnicy Bangui. Musimy też przekonać do współpracy organizacje humanitarne i rozwojowe. Tak by działając razem i w tym samym czasie, ułatwić mieszkańcom RŚA powrót do normalności. Takie podejście pozwoli na przykład na powrót do życia osobom z obozu uchodźców M'Poko znajdującego się na lotnisku, co ułatwi jego zabezpieczenie.

Jak Pan ocenia polski kontyngent?

Polscy żandarmi natychmiast zaangażowali się w misję i dzięki zdolnościom adaptacyjnym od początku działali skutecznie. Można powiedzieć: “Same skills, same spirit”, "Te same umiejętności, ten sam duch". To ułatwia spójność sił i sprawia że cały komponent działa profesjonalnie. Jestem bardzo zadowolony z działań podjętych przez polski kontyngent i dziękuję Polsce za zgodę na jego wdrożenie w siły EUFOR RCA.

 Od połowy lipca w Republice Środkowoafrykańskiej służy Polski Kontyngent Wojskowy. Stacjonuje w międzynarodowej bazie Camp UCATEX w stolicy kraju Bangui. Głównym trzonem kontyngentu, liczącego 50 żołnierzy i pracowników wojska, jest pluton manewrowy Żandarmerii Wojskowej wystawiony przez Oddział Specjalny ŻW z Mińska Mazowieckiego. Żołnierze wchodzą w skład 120-osobowego komponentu Europejskich Sił Żandarmerii EUROGENDFOR (ang. European Gendarmerie Force), który jest z kolei jednym z elementów operacji EUFOR RŚA, liczącej 1000 żołnierzy. Głównym celem misji międzynarodowej ustabilizowanie sytuacji w kraju ogarniętym wewnętrznymi konfliktami oraz stworzenie warunków umożliwiających dostarczanie pomocy humanitarnej.

red. PZ

autor zdjęć: arch. PAO-OHQ

dodaj komentarz

komentarze


Atak z wody i spod wody
Szer. Karolina Pilarska mistrzynią Polski w maratonie
Amerykańskie inwestycje w obronność krajów bałtyckich
Walki żołnierzy na gali Armia Fight Night
Żonkile dla bohaterów getta
Ustawa degradacyjna przyjęta przez rząd
Raport z płonącego getta
Minister obrony na spotkaniu w Rumunii
Na pomoc żydowskiemu Westerplatte
Francja inwestuje w obronność
Bliski Wschód – definicja chaosu
Poligonowe ćwiczenia strzelców wyborowych
W Lublinie o patronie LITPOLUKRBRIG
Spadochronowe szlify zwiadowców
Zmiana dowodzenia w Batalionowej Grupie Bojowej
Dziesiąte święto stołecznego garnizonu
Szczęśliwa siódemka
Raki w fazie testów
Bryza już lata nad Morzem Śródziemnym
WAT Rekrut pomoże przyszłym studentom
Afgańska misja z nowymi siłami
Co z kierowcami pojazdów uprzywilejowanych?
Sportowcy z WAT wygrali VII Puchar Rektorów
Trzy medale biatlonistek na mistrzostwach świata
Ministrowie obrony w Brukseli
Argentyńska zagadka
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Mój ojciec widział katyńskie doły śmierci
Polacy na straży pokoju na Półwyspie Koreańskim
„Sophia” z polskim akcentem
Nowe drony dla specjalsów
Zbrojeniowe inwestycje świętokrzyskiej politechniki
Na jakich zasadach powrót do armii?
Trzy miesiące w lodach Antarktydy
Posłowie debatowali o modernizacji
Kwalifikacja do WOT
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Polacy szkolą irackich żołnierzy
Milionowe oszczędności dla wojska
16–30 kwietnia 1918 – poszukiwania polskiego króla
Myśliwce F-16 dla Chorwacji
Multimedialne ławki upamiętnią 100-lecie niepodległości
„Legia Akademicka” – czas na praktykę
75 lat temu wybuchło powstanie w warszawskim getcie
Czarna Dywizja mistrzem wojska w futsalu
Hiszpanie modernizują armię
Metalowy samolocik
Kompania manewrowa gotowa do misji
Rosomaki dla Bułgarii?
Trzecia zmiana gotowa do misji w Rumunii
Beryle dla Nigerii
Przyszłość lotnictwa
Polacy pod fryzyjską flagą

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO