moja polska zbrojna
Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o plikach cookies przeczytaj Politykę cookies.
Jeśli ustawienia cookies nie zostaną zmienione, podczas przeglądania strony informacje automatycznie zapisywane będą w pamięci Twojego urządzenia.
Nie pokazuj mi więcej tego komunikatu: kliknij tutaj

Okręty podwodne – rozmawiajmy o faktach

Polskie władze robią wszystko, by zakupy najbardziej potrzebnego armii sprzętu, w tym zakup okrętów podwodnych, mogły zostać szybko i sprawnie zrealizowane. Wbrew medialnym sugestiom resort obrony nie bierze i nie brał pod uwagę jakiegokolwiek konkretnego typu okrętu. Dopiero trwa proces wewnętrznych uzgodnień w sprawie wymogów, jakie ten sprzęt ma spełniać. Ich rezultaty posłużą do przygotowania warunków przetargowych oraz ogłoszenia przetargu. Nastąpi to w przyszłym roku – pisze komandor Janusz Walczak, dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON.

Marynarka Wojenna RP, zgodnie z przyjętym Programem Modernizacji Technicznej 2013–2022, ma otrzymać trzy nowe okręty podwodne. Dwa trafią do jej wyposażenia do 2022 roku, trzeci – do 2030 roku. Zakup tych jednostek, obok m.in. śmigłowców, systemu obrony powietrznej i antyrakietowej czy bezpilotowców, jest jednym z 14 głównych programów operacyjnych, które mają unowocześnić polską armię. Aby temu podołać, rząd we wrześniu przyjął specjalną ustawę o finansowaniu tych programów przygotowaną przez resort obrony narodowej. Dzięki temu pieniądze na zakupy sprzętu w ramach modernizacji wojska, niewydane w danym roku budżetowym, nie przepadną, lecz przechodzą na lata następne.

Pod względem prawnym polskie władze zrobiły wszystko, by zakupy najbardziej potrzebnego polskiej armii sprzętu, w tym zakup okrętów podwodnych, mogły zostać szybko i sprawnie zrealizowane. Zadbały też, aby nie zabrakło na ten cel pieniędzy. Teraz przyszedł czas na ustalenie szczegółów i konkretów. Pałeczkę znowu przejął resort obrony. Procedura zmierzająca do pozyskania danego sprzętu wojskowego (w tym też okrętów podwodnych) wygląda następująco: po ogłoszeniu decyzji o zakupie rusza wewnętrzny proces ocen i analiz. Zakończy się on kompletem dokumentów na temat wymagań i oczekiwań wobec danego sprzętu. Dopiero taki dokument trafia do Inspektoratu Uzbrojenia. Tam pod okiem wiceministra obrony odpowiedzialnego za zakupy dla armii przygotowywane są procedury przetargowe, powoływana komisja i ogłaszany przetarg.

Tak wyglądają wewnętrzne procedury MON, które są wynikiem wieloletnich doświadczeń oraz ścisłej współpracy z organami państwa odpowiedzialnymi za transparentność wydawania pieniędzy publicznych. Proces zakupów dla wojska jest też cały czas monitorowany i nadzorowany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Biuro Procedur Antykorupcyjnych.

Wracając do okrętów podwodnych, trwa właśnie ustalenie szczegółowych wymagań. Wbrew medialnym sugestiom resort obrony nie brał i nie bierze i nie ma zamiaru brać pod uwagę jakiegokolwiek konkretnego typu okrętu. Chcemy jednak, aby okręty podwodne, które w przyszłości będą stały na straży polskiego bezpieczeństwa oraz strzegły morskich szlaków komunikacyjnych, były nowoczesne, by podniosły strategiczny potencjał obronny naszego państwa. Ponadto zakup ten musi przynieść krajowemu przemysłowi obronnemu zastrzyk w postaci nowoczesnych technologii. Jeśli Polska będzie wydawała miliardy złotych na uzbrojenie, MON chce, by jak największa część z nich wróciła do kraju.

Nad tym, jak to osiągnąć, zastanawiają się dziś setki osób – ekspertów z najróżniejszych dziedzin, począwszy od marynarzy podwodniaków, przez taktyków, techników, ludzi od paliwa, napraw, eksploatacji, finansów, prawników, speców od ekologii. Ich opinii nie należy jednak traktować jak jednoznacznych wytycznych, a tak niestety czyni wielu dziennikarzy i ludzi, którzy tytułują się mianem ekspertów. To błąd. Osoby te nie odrobiły też lekcji z zakresu prawa unijnego dotyczącego zakupów uzbrojenia. Zakładają, że resort obrony zamierza je złamać. Tymczasem powinni wiedzieć, że MON wcale nie musi zastosować europejskiego prawodawstwa w postaci dyrektywy obronnej w dziedzinie zakupów na potrzeby armii. Postępowania można prowadzić z wyłączeniem dyrektywy z uwagi na szczególne zagrożenie dla interesów bezpieczeństwa państwa. I choć niektóre media oraz tzw. eksperci już oskarżają MON o łamanie prawa polskiego i międzynarodowego, na razie nie zapadła nawet jedna decyzja w sprawie zakupu. Będą one dopiero efektem dyskusji, sporów i opracowań, które właśnie trwają. Ich rezultaty posłużą do przygotowania warunków przetargowych oraz ogłoszenia przetargu. Nastąpi to w przyszłym roku. I od tego momentu będziemy mogli dopiero mówić o postępowaniu i przetargu.

Mówmy więc o faktach, nie mitach.

kmdr Janusz Walczak
dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON

dodaj komentarz

komentarze

~BENEK
1410201240
RAKIETY RAKIETY RAKIETY DALEKIEGO ZASIĘGU!!!!! I RADARY RADARY
10-49-78-F7
~scooby
1385030820
Ok dali 105 mld. Kupmy jeden francuski i jeden niemiecki. Będzie co porównać.
DB-A6-73-01
~scooby
1384764780
~takijeden - bardzo nie aktualny argument. Nasze wody 25 km od brzegu można w 95 % skanować z śmigłowca wiązką laserową, również obiekty w spoczynku , nieruchome. OP Wszystko na Bałtyku można zrobić lotnictwem i sonarami. Zamiast Op przydały by sie w istotnych miejscach same bezzałogowe wyrzutnie torped jako uzupełnienie dla NSM . Niemcy opracowali o zasięgu 100 km. Za 2-4 mld złoty tyle można sprzętu kupić nawet BGM-109 Tomahawk ma wyrzutnie lądową. łatwiej jelcza ukryć w lesie niż OP na sadzawce. p.s. nie jestem przeciwnikiem Marynarzy ale floty (drogiej) na tak mały, płytki i militarnie nieznaczący akwen.
DB-A6-73-01
~takijeden
1384711860
~scooby Pewnie nie wiesz że na tej sadzawce ze względu na różnice zasolenia (wynikające z zamkniętego charakteru M Bałtyckiego oraz dużej ilości rzek wpadających ) cieżko jest wytropić op. Bałtyk nadaje sie do prowadzenia operacji podwodnych. Dużo gorzej jest z okrętami nawodnymi które rzeczywiście nie maja gdzie się uchronić przed choćby lotnictwem.
32-46-5B-49
~scooby
1384700400
Fakty są takie, że OP są niepotrzebne na sadzawkę Bałtycką.
DB-A6-73-01
~scooby
1384697880
A może uzasadnijmy sens posiadania OP na sadzawce Bałtyckiej . Z wyjątkiem utrzymania ciągłości produkcji niemieckich stoczni ( z której to Niemcom się nie dziwię).
DB-A6-73-01
~RedAktor
1384650540
Panie komandorze , proszę nie traktować ludzi interesujących się tą tematyką jak dzieci w piaskownicy. Jakież to zmiany zaszły w rynku okrętów podwodnych , że zmieniane są wymagania... ?? Twierdzi pan , że poprzedni specjaliści to .. ( jak pan to nazywa ??) tzw eksperci... ??? Bo są nowi i prace na nowymi wymaganiami .!!!! U212 był w produkcji również przy ustalaniu poprzednich wymagań , a że się nie załapał..... Pan pewnie rozumie (??) sedno problemu przedstawiane przez komentatorów a udaje hhmm no włąsnie " dziecko we mgle " ?? . Aż się chce powiedzieć -Jaki departament takie wojsko ale obraził bym wielu żołnierzy, pilotów marynarzy "z pola"
3A-85-A7-9D
~goltar
1384540440
Słuszny komentarz. Ostatnio coraz częściej artykuły na DF24 stają się polityczne, a nie merytoryczne. Można dyskutować o tym, czy warto kupić U212A, ale nie można stawiać zarzutów złamania PZP, jeśli jeszcze nie ogłoszono przetargu. To nierzetelne.
FD-04-1F-11
~scooby
1384528920
Kupmy 50 i co to zmieni ?
DB-A6-73-01

Polskie niszczyciele min dla Belgii i Holandii?
Polska wigilia w Rumunii
Antoni Macierewicz w Kanadzie o rosyjskiej agresji
Polish WAAF, czyli Pestki w służbie wojska
Lotnik z Radomia wrócił z medalami z Antarktydy i Chile
Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2018 rok
W Elblągu powstał pułk wsparcia dowodzenia
Biało-Czerwone Iskry w Pjongczangu
Polacy na straży bezpieczeństwa NATO
Mastery nad Dęblinem
Resort obrony opracował zmiany w ustawie o weteranach
Za trzy lata Muzeum Wojska Polskiego będzie już na Cytadeli
Ćwierćmaraton Komandosa po raz czwarty
IPN wznowił poszukiwania ofiar totalitaryzmu
Komandosi szkolą się przed misją
ORP „Drużno” po nowemu
Polscy lotnicy kontra ISIS
Witamy w domu
Nowa współpraca wojskowa UE
Motoryzacyjne zakupy armii
Nowe drony kamikadze
Walka o Zamojszczyznę
Trotyl pod zabytkowym mostem
Rumuńsko-polskie ćwiczenia taktyczne
Kierunek „Saber Strike ’18”
Nowi wiceministrowie obrony
Prezydent z ministrem o dowodzeniu armią
Jeszcze mobilniejsze NATO
Żołnierze na skoczniach narciarskich
Polonia bliżej marynarki
Będzie więcej dróg o znaczeniu obronnym
Centrum dowodzenia NATO w Polsce?
Praktyczne szkolenie przyszłych oficerów
Lucyna, zuch dziewczyna
Amunicja do radzieckich czołgów sprzedana
Zostań lekarzem w mundurze
„Kwartalnik Bellona” ma 100 lat
Posłowie debatowali o modernizacji
Posłowie o budżecie obronnym na 2018 rok
Awanse generalskie w Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”
Strażacy na medal
Troje żołnierzy wystartuje w PyeongChang
Francja inwestuje w obronność
Artylerzyści ćwiczyli przed „Błyskiem”
Wyższe dodatki dla żołnierzy
Nurkowie muszą zachować zimną krew
Kolej na poligon. A może i dla pasażerów?
Pierwszy zrzut cichociemnych
Oto kawałek mnie
Argentyńska zagadka
„Sophia” z polskim akcentem
Drugi dzień obrad NATO w Brukseli
Ministrowie obrony w Brukseli
Medyk do zadań specjalnych
Srebro polskich spadochroniarzy w futsalu

Ministerstwo Obrony Narodowej Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Żandarmeria Wojskowa Inspektorat Uzbrojenia Inspektorat Implementacji
Innowacyjnych Technologii Obronnych
Dowództwo Garnizonu Warszawa

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO